facebook link

MAREK HŁASKO

Marek Jakub Hłasko był synem urzędnika państwowego Macieja Romana Hłaski (1906-1939) i Marii Łucji Hłasko z domu Rosiak (1908-1987). Ojciec umiera w pierwszych dniach wojny. Matka z synem zostaje sama i podczas okupacji prowadzi stragan z żywnością. Po upadku powstania  udają się do Częstochowy, gdzie przebywają u przyjaciół matki. Wstrząsający opis przemarszu Armii Czerwonej i oddziałów NKWD, nadużyć i okrucieństwa wojennego, znajdziemy po latach w "Pięknych dwudziestoletnich" (1966).

Traumatyczne przeżycia wojenne zaowocowały pierwszymi notatkami i próbą porządkowania doznań i wydarzeń w pamiętniku. Po wojnie przez kilka lat mieszkają we Wrocławiu. W 1950r. Marek wraca do Warszawy by uczyć się w Liceum, okazuje się jednak na tyle niekonwencjonalnym uczniem, że zostaje z niego wydalony.

W wieku szesnastu lat Marek Hłasko rozstaje się z instytucją szkoły i rozpoczyna swą przygodę z pracą zarobkową. Od 1951 roku mieszka i pracuje jako kierowca w Warszawie. Mieszka z matką i ojczymem na Marymoncie (gdzie dziś jedna z ulic nosi jego imię) - uwiecznionym niebawem w młodzieńczej "Sonacie marymonckiej", właściwym debiucie pisarza; wyprzedzonym jednak w druku przez "Bazę Sokołowską" (1954). Zatrudniony w przedsiębiorstwie METROBUDOWA (dział zaopatrzenia), zostaje nieoczekiwanie obdarzony zaufaniem Partii i "mianowany" z ramienia "Trybuny Ludu" terenowym korespondentem robotniczym. Interwencje Hłaski, ostre i dowcipne, musiały się podobać mocodawcom, skoro "pewnego dnia - jak wspomina w 'Pięknych...' - wezwano go do 'Trybuny Ludu', by odebrał nagrodę". Była nią powieść Anatolija Rybakowa "Kierowcy". Wrażenie było piorunujące...

"Była to pierwsza socrealistyczna książka, jaką przeczytałem; muszę przyznać, że wpadłem w osłupienie. Tak głupio i ja potrafię, powiedziałem sobie. I zacząłem."

W ten niewyszukany sposób Partia uczyniła z kierowcy pisarza. W "Pięknych dwudziestoletnich" opowie z detalami o swoich doświadczeniach kierowcy. O szwindlach i przekrętach. I o tych, którzy cały ten surrealistyczno-absurdalny System stworzyli.

Od połowy 1953 roku, dzięki uzyskanym od opiekunów ze Związku Literatów wielomiesięcznym stypendiom twórczym dla wschodzących talentów oraz własnemu zapałowi Marek Hłasko sposobi się na pisarza. To niecodzienne zderzenie bystrego i wyszczekanego szoferaka z człowiekiem pióra i dyscypliny formalnej - przyniesie w następnych latach zadziwiające rezultaty. A Markowi "z dnia na dzień" rozgłos i sławę. Autor "Bazy Sokołowskiej", "Robotników""Żołnierza", "Dwóch mężczyzn na drodze", "Targu niewolników", "Gawędy Staromiejskiej", "Trudnej wiosny", "Okna", "Pętli", "Najświętszych słów naszego życia" i innych atrakcyjnych opowiadań, pisanych ze swadą, stających w poprzek obowiązującym normom, robi zawrotną karierę w pismach codziennych i ekskluzywnych periodykach literackich. Drukują go tak różne pisma, jak "Sztandar Młodych", "Po prostu", "Świat", "Nowa Kultura" i "Twórczość". W "Nowej Kulturze" wydrukuje "kultowy" dziś niewielki utwór, "Pierwszy krok w chmurach", którego tytuł zostanie rozciągnięty na przygotowany w "Czytelniku" parę miesięcy później (maj 1956) debiutancki tom opowiadań Hłaski. Trzy wydania w paręnaście miesięcy w łącznym nakładzie 50 tysięcy egzemplarzy, entuzjastyczne recenzje i wzmiankowana już Nagroda Wydawców - dowodzą niebywałego sukcesu dwudziestodwulatka o absolutnym słuchu.

Korzystne umowy z wydawnictwami i Centralnym Zarządem Wytwórni Filmowych przynoszą Hłasce krocie. Tyle że krezus i letkiewicz nie ma nigdy pieniędzy i nie pomaga rodzinie. Odpowiedzialność za innych, logiczna organizacja własnego życia, samokontrola i dyscyplina, wreszcie alkoholizm - to bez wątpienia najsłabsze strony Marka Hłaski - człowieka. Warto również dodać, że w kwietniu 1956, w trosce o kwiat pisarzy, z puli premiera Józefa Cyrankiewicza otrzymuje Hłasko mieszkanie a w grudniu tegoż roku zostaje przyjęty w poczet członków Związku Literatów Polskich i zgłoszony do zagranicznego stypendium, które w roku następnym, w kwietniu, zostaje mu przyznane. Tyle że festiwal literacki i towarzyski Marka Hłaski dobiegał kresu i nie było w tym nic dziwnego, skoro Partia rozpoczynała nową ofensywę ideologiczną i dokręcanie obluzowanej Październikiem śruby. Hłasko, który dobrze wyczuwał tak pomyślne, jak przeciwne wiatry, zrozumiał, że nie ma na co czekać, że jego żywotne interesy są gdzie indziej. Tym bardziej że czekała go wieloletnia służba w łodzi podwodnej (miał wciąż nieuregulowane stosunki z wojskiem) i realna groźba odebrania paszportu. Jak sam napisze w "Pięknych dwudziestoletnich" - znalazł się na rozdrożu, dotknął krawędzi i życie domagało się radykalnych posunięć, ostrych decyzji.

W 1958 wyjechał do Berlina Zachodniego, z podróży tej już do Polski nie powrócił. Przebywał w różnych krajach, miastach, regionach świata (Izrael, Berlin Zach., Paryż, Niemcy, Kalifornia, gdzie uzyskał licencję pilota), pracę pisarską łączył z pracą fizyczną. Na emigracji nakładem Biblioteki "Kultury" w Paryżu wydano m. in. tomy opowiadań: Cmentarze. Następny do raju (1958), Wszyscy byli odwróceni. Brudne czyny (1964), wspomnienia Piękni dwudziestoletni (1966), powieść Sowa, córka piekarza (1967). W kraju wydano pośrednie pośmiertnie Opowiadania (1976), Namiętności (1982), Sonatę marymoncką (1982), Palcie ryż każdego dnia (1983), Nawrócony w Jaffie (1989), Utwory wybrane (t. 1-5 1989).

W 1969 roku pogmatwana, burzliwa, a przecież literacko owocna droga Marka Hłaski dobiegła kresu. W nocy z 13 na 14 czerwca w Wiesbaden w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach trzydziestopięcioletni pisarz, od jedenastu lat na emigracji - zakończył życie. Przyczyną śmierci była zapaść spowodowana alkoholem i środkami nasennymi.

Postać i twórczość Hłaski stały się pokoleniową legendą. Znaczenie zbioru "Pierwszy krok w chmurach" polegało na przeciwstawieniu się obowiązującej konwencji literatury socrealistycznej. Opowiadania to przede wszystkim prezentacja scen i epizodów z życia młodego pokolenia, skłóconego z rzeczywistością i zawiedzionego w swojej wierze w świat wartości. Bunt natury moralnej, obraz frustracji i częstego wykolejenia społecznego bohaterów zostały odebrane jako demonstracja protestu rozczarowanego do swych ideałów pokolenia. Opowiadania Hłaski były przekładane na kilkanaście języków (m. in. niemiecki, francuski, włoski, hiszpański, węgierski, serbsko - chorwacki, holenderski, szwedzki, duński, norweski, hebrajski).

Źródło:https://culture.pl/pl/tworca/marek-hlasko


 


Punkt cyfrowego wsparcia seniorów Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego WPEK i Zintegrowany Program Rewitalizacji Narodowz program rozwoju czytelnictwa Biblioteka narodowa Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa msib Fundacja ksk

 


ZNAJDZIESZ NAS NA:

Facebook

BĄDŹ NA BIEŻĄCO:

POWRÓT DO GÓRY STRONY

 


POLECANE LINKI

 

KONTAKT

POLITYKA COOKIES

NEWSLETTER

Projekt i wykonanie: AI